Tama pod Bielsko-Białą grozi zawaleniem, ewakuowano mieszkańców

Zapora na zbiorniku retencyjnym na potoku Wilkówka w Wilkowicach pod Bielskiem-Białą może w każdej chwili pęknąć. Woda, która się zebrała w zbiorniku retencyjnym sięga niemal jego brzegu. Ewakuowano 85 osób, siedem osób nie zgodziło się opuścić zagrożonych domów.

Woda, która się zebrała w zbiorniku retencyjnym na potoku Wilkówka w Wilkowicach (Śląskie) sięga niemal jego brzegu. Straż pożarna ustawiła trzy wielkie pompy, które na wybierają nadmiar wody.

Wójt: zagrożenie przerwania zapory jest realne

– Korona zapory zbiornika jest coraz bardziej nasiąknięta, a w tym momencie nie ma żadnej możliwości sterowania zbiornikiem. Nie jesteśmy w stanie z niego zrzucać wody w sposób inny niż odpompowywanie, a idzie ono bardzo powoli – powiedział w rozmowie z PAP wójt Wilkowic Janusz Zemanek. Jego zdaniem ryzyko przerwania zapory jest bardzo realne.

Ze względu na tę sytuację ewakuowano 85 osób z 25 budynków, siedem osób nie zgodziło się opuścić zagrożonych domów.

Wójt: jeśli zapora runie, będą biły dzwony w kościele

– Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie. Mamy ustalone, że jeśli dojdzie do jakiegoś nieszczęścia i zapora runęłaby to będą biły dzwony na kościele i to będzie ten sygnał do ewakuacji – PAP – powiedział wójt wczoraj. Dodał, że początkowo sygnałem do ucieczki miała być syrena strażacka, ale ta w czwartek „działa tak często, że ludzie przestali już na nią zwracać uwagę”.

This website uses cookies.