Alarm powodziowy na południu kraju. Trwa ewakuacja ludzi. Ulewy nie ustąpią

Niestety, prognozy są bardzo niepokojące, ponieważ padać będzie aż do piątkowego (24.05) południa. Dzisiaj (22.05) deszcze z ciągłych przejdą w przelotne, jednak nadal miejscami mogą być bardzo intensywne. Jutro (23.05) nastąpi zdecydowane nasilenie się opadów.

Aktualny opad w Polsce:

Spodziewamy się zarówno deszczy ciągłych, jak i przelotnych, w trakcie burz bardzo obfitych. Podobnie będzie w nocy z czwartku na piątek (23/24.05). Przez ten czas może spaść kolejne nawet ponad 50 mm deszczu, co oznacza, że łączna suma opadów, wraz z tymi, co już spadły, sięgnie 150-200 mm. Są to już wielkości powodziowe.

Ulewne deszcze spodziewane są nie tylko w Małopolsce i na Podkarpaciu, ale też na Górny Śląsku i Śląsku Cieszyńskim, a zwłaszcza w Karpatach. To oznacza, że wezbrania będą się tworzyć na niemal wszystkich dopływach górnej Wisły, czyli na Sole, Skawie, Rabie, Dunajcu, Białce, Białej, Ropie, Wisłoce, Wisłoku, Jasiołce, Osławie i Sanie, a także na ich dopływach.

Aktualny stan wody w rzekach

Padające od ponad doby ulewne deszcze na południu kraju doprowadzają do gwałtownego wzbierania rzek, które wylewają, zatapiając domy, posesje i drogi. Rozpoczęły się ewakuacje ludności z zagrożonych obszarów. Niestety, prognozy nie niosą nadziei na rychłą poprawę sytuacji.

Detektor wyładowań atmosferycznych:

Zobacz komentarze (1)

  • Niestety Polacy wolą 5 stów w porfelu niż wspólną krajową inwestycję. Dlatego zbiorniki retencyjne nie powstają i nie powstaną. PO przegrało za umiarkowany rozwój kosztem rozdawiennictwa a PIS wygrywa jednoznacznym rozdawiennictwem.

This website uses cookies.